Anonim

Maaike Roozenburg łączy rzeczywistość rozszerzoną z cyfrowym prototypowaniem, aby tworzyć inteligentne podróbki

Holenderska projektantka Maaike Roozenburg wykorzystuje druk 3D do tworzenia replik zabytkowych obiektów wzbogaconych warstwą informacji o rzeczywistości rozszerzonej w swoim projekcie SmartReplicas, informuje Gabrielle Kennedy (+ pokaz slajdów).

Replika filiżanki i spodka z XVII wieku

Roozenburg połączył skanowanie 3D i drukowanie z technikami wytwarzania ceramiki, aby tworzyć kopie delikatnych zestawów do herbaty i innych muzeów.

Znaczniki rzeczywistości rozszerzonej są dodawane do obiektów, które czytane przez urządzenie takie jak smartfon lub tablet przedstawiają informacje o oryginalnym artefakcie.

Połączenie technologii pozwoli odwiedzającym muzeum obsługiwać przedmioty identyczne jak te przechowywane za szkłem i dowiedzieć się więcej o ich historii.

„Myślę, że większość ludzi zgodzi się, że odwiedzanie muzeum w celu obejrzenia filiżanek wystawianych w szklanych skrzynkach jest nudne” - powiedział Roozenburg. „Naczynia zostały stworzone do użytku, do życia, a w formacie muzealnym tracą swój główny cel i oczywiście duszę”.

Pierwsza próba techniki odbyła się po miesiącach negocjacji. Roozenburg początkowo zwrócił się do Harolda E. Henkesa, ośmiornicznego Holendra, który był właścicielem największej w Holandii kolekcji starożytnych szklanych przedmiotów, prosząc o skopiowanie swojej kolekcji i udoskonalenie jej dzięki technologii rzeczywistości rozszerzonej - ale wszystko, co posiadał, było w Museum Boijmans van Beuningen.

Współpracując z Jouke Verlinden, adiunktem inżynierii komputerowej w TU Delft, Roozenburg wpadł na pomysł, aby położyć przedmioty na łóżku - jak pacjent w szpitalu - i wysłać łóżko do skanera tomograficznego. Ta technika była na tyle bezpieczna, że ​​muzeum zgodziło się pozwolić jej obsługiwać przedmioty ze swojej kolekcji, a pierwszy projekt koncentrował się na siedmiu zabytkowych filiżankach.

„Sześć miesięcy zajęło mi przekonanie muzeum, że będzie to bezpieczne” - wyjaśnił Roozenburg. „Byłem przerażony. Byli przerażeni. Po raz pierwszy wykupiłem ubezpieczenie.”

„Kiedy zaczynaliśmy, było to bardzo stresujące, ale teraz jeżdżę z kubkami w bucie i wszyscy są bardziej zrelaksowani w kwestii bezpieczeństwa” - powiedział Roozenburg.

Skaner został użyty do stworzenia komputerowych modeli kubków 3D z obrazów przekrojowych. Dane te zostały następnie wykorzystane do wydrukowania replik 3D i form do odlewania porcelany.

Wyniki były prezentowane w Boijmans van Beuningen zeszłego lata, z mieszaną reakcją.

Oryginalne przedmioty

„To był naprawdę nowy pomysł, więc przeszkodą było zachęcenie odwiedzających muzeum do wydobycia urządzeń elektronicznych i zaangażowania się” - powiedział Roozenburg. „Reakcja podkreśliła, jak pasywna stała się wizyta w muzeum. Ludzie nie byli do tego przyzwyczajeni”.

Roozenburg współpracuje teraz z agencją kreatywną LikeFriends, specjalizującą się w architekturze informacji, w celu ulepszenia interfejsu wirtualnej rzeczywistości.

Wirtualny model filiżanki do herbaty

„To oni naprawdę mogą sprawić, że komponent rzeczywistości rozszerzonej będzie działał lepiej. Myślę, że coraz ważniejsze stało się wydostanie tego projektu z sektora kultury, jeśli miał on kiedykolwiek zostać naprawdę wyprodukowany” - powiedział Roozenburg.

LikeFriends pracują nad połączeniem ilustracji, animacji, fotografii, efektów dźwiękowych i projekcji wideo w warstwach 2D i 3D, aby stworzyć historię dla każdego obiektu.

Model wygenerowany przez skaner

„Jak powstały te kubki, jak bogaci ludzie pili herbatę i jak fragmenty zestawu stały się częścią kolekcji muzeów tak odległych od siebie, jak Boijmans w Rotterdamie, V&A w Londynie i muzeum Idemitsu w Tokio. - powiedział Roozenburg.

„Niektórzy ludzie mogą chcieć pić herbatę tylko z filiżanek, a inni chcą uzyskać dostęp do pełnej historii. Ludzie mogą posunąć się tak daleko, jak chcą”.

Warstwy informacji wizualnych można odczytać za pomocą tabletu

Roozenburg szuka również partnera produkcyjnego w Chinach, skąd pochodzą niektóre z oryginałów, które po raz pierwszy zeskanowała. Niektóre duże holenderskie instytucje już skontaktowały się z Roozenburgiem, aby omówić, w jaki sposób jej pomysły mogą się przydać.

„Muzea powinny działać bardziej jak magazyny przedmiotów i punkt, z którego wiedza może się rozprzestrzeniać” - powiedziała. „Jest o wiele więcej sposobów na dzielenie się informacjami niż sprzedaż biletów dla odwiedzających”.

Skanowana filiżanka herbaty