Anonim
Upadek Szatana z nieba powtórzył się jako animacja teledysku Davida Gilmoura Rattle That Lock

Muzyka: ręcznie rysowane obrazy przedstawiają burzliwe i niebiańskie sceny w skomplikowanej animacji Alasdair + Jock dla Rattle That Lock Davida Gilmoura (+ film).

Image

W utworze Gilmour znajdują się teksty inspirowane książką Two z epickiego poematu Johna Miltona Paradise Lost, który reżyserski duet Alasdair + Jock intensywnie studiował przed stworzeniem filmu.

„W głębi serca jest to dość prosta historia upadku szatana z nieba i późniejszej podróży na skorumpowaną Ziemię” - powiedział Dezeen Alasdair Brotherston. „Tak się składa, że ​​musi podróżować przez dziwne miejsca, aby się tam dostać”.

Czarno-biały film zaczyna się od zejścia Szatana z nieba, po jego upadku przez chmury. Po drodze postać zamienia się w wrona i pogrąża się w płonącym jeziorze.

Ptak leci nad krajobrazem pełnym koszmarnych osobników, inspirowanych scenami z XVII-wiecznej narracji Miltona.

Po wylądowaniu w gnieździe jaja wrona karmi trzy nowo wyklute węże dziecięce przed startem. Następnie leci przez scenę mężczyzny przekształcającego się w drzewo.

Gdy pojawiają się góry i wybuchają wulkany, akcja filmu kończy się na zdjęciu ziemi z kosmosu.

Para została poproszona o pracę nad projektem w wyniku pracy nad animacją albumu Coldplay Ghost Stories.

Alasdair + Jock, stworzony z myślą o stworzeniu sekwencji, która nawiązywałaby do skomplikowanych rycin XIX-wiecznego francuskiego artysty Gustave'a Doré, współpracowała z zespołem 12 animatorów, pracowników artystycznych i kompozytorów przy tworzeniu filmu.

„Gdy spojrzysz na ilustracje Dore'a i zdejmiesz warstwy wytrawionych detali, rysunki podstawowe są dość graficzne i stylizowane”, powiedział Brotherston. „Podeszliśmy do animacji w ten sam sposób, zaczynając od stylizowanej podstawy, a następnie dodając warstwy znakowania i tekstury, aby dodać bogactwo i złożoność obrazu”.

Jock Mooney skomponował wielkoformatowe dzieła sztuki do scen tła, a Brotherston montował elementy w kompozycie.

Po ukończeniu trzech miesięcy Brotherston powiedział Dezeen, że projekt nie był pozbawiony wyzwań technicznych.

„Kiedy stworzyliśmy scenariusz, zdecydowaliśmy, że chcemy kilku dużych ruchów kamery filmowej, a to wymagało stworzenia ogromnej ilości bardzo szczegółowych dzieł sztuki” - powiedział. „W kilku scenach zdecydowanie byliśmy na granicy możliwości naszych maszyn”.