Anonim

Tymczasowy unoszący się parlament nad Tamizą mógłby uratować miliony Wielkiej Brytanii, twierdzi Gensler

Największa na świecie firma architektoniczna zaproponowała przeniesienie lordów i parlamentarzystów z Wielkiej Brytanii do przypominającego bańkę budynku nad Tamizą w Londynie w celu zmniejszenia kosztów remontu rozpadającego się pałacu Westminster.

Gensler, który ma jedno z największych biur w Londynie, chce stworzyć tymczasowy budynek parlamentu o długości 250 metrów i głębokości 42 metrów ze stalowych modułów i drewnianej ramy obłożonej zakrzywionymi szybami.

Moduły zostaną wyprodukowane przez brytyjskich stoczniowców, zanim zostaną przetransportowane wzdłuż Tamizy i zmontowane na stalowych platformach za neogotyckim pałacem Westminster.

Pływający budynek miałby kształt wydłużonej bańki i byłby podzielony wewnętrznie na dwa obszary - jeden dla Izby Gmin i jeden dla Izby Lordów. Byłyby one wyrażone zewnętrznie przez dwa delikatne wybrzuszenia na obu końcach konstrukcji.

Koncepcja Genslera opiera się na dachu z belki młotkowej Westminster Hall, dachu najstarszego budynku pałacu, który jest największym średniowiecznym drewnianym dachem w Europie i został zamówiony przez Richarda II w 1393 roku.

Gensler zaproponował utworzenie tymczasowego parlamentu nad Tamizą o długości 250 metrów i głębokości 42 metrów

„Budynek byłby dramatyczną, zaawansowaną technologicznie konstrukcją z drewnianymi ramami o powierzchni 8600 metrów kwadratowych, która zapewniłaby wszystkie niezbędne warunki środowiskowe i akustyczne” - powiedział Gensler.

„Struktura dodałaby nowy charakterystyczny punkt orientacyjny do Londynu i nie wpływałaby na chroniony widok Pałacu Westminsterskiego ze szczytu Parliament Hill”.

Zbudowany w latach 1840–1870 pałac Westminster - znany również jako gmach parlamentu - został zaprojektowany przez Charlesa Barry'ego i Augusta Pugina. Zawiera pozostałości znacznie starszych struktur, które pochodzą z tysiącleci.

Obecnie pilnie potrzebne są prace remontowe, których koszt szacuje się na 4–7 mld GBP. Posłowie i lordowie zostaną przeniesieni na co najmniej sześć lat, aby umożliwić realizację projektu.

Gensler powiedział, że jego propozycja będzie kosztować około 160 milionów funtów, co stanowi oszczędność 1, 8 miliarda funtów w kosztach dekantacji i wynajmu, i że może zostać przeniesiona do użytku gdzie indziej po zakończeniu prac remontowych.

Dziedziczne zastosowania sugerowane przez architektów obejmują przekształcenie budynku w muzeum demokracji.

Jak twierdzą architekci, miałby znajdować się w strefie wykluczenia ruchu, która jest już ustanowiona wokół Pałacu, a rzeka działałaby jako naturalna fosa, zapewniająca bezpieczeństwo parlamentarzystom.

„Koncepcja zapewnia proste rozwiązanie bardzo złożonego problemu” - powiedział Ian Mulcahey, dyrektor zarządzający Gensler. „Wyzwanie polegało na znalezieniu miejsca, które umożliwiłoby zlokalizowanie wszystkich kluczowych elementów Parlamentu w bliskiej odległości od szerszego osiedla rządowego w Whitehall”.

„Pałac Westminsterski jest jednym z najważniejszych symboli demokracji na świecie” - dodał. „Ten schemat stanowi potężny wyraz ciągłości i wzmacnia wiodącą na świecie brytyjską wiedzę kreatywną”.

Na początku tego roku komitet rządowy ustanowiony w celu zbadania stanu Pałacu Westminsterskiego stwierdził, że budynek stoi w obliczu „zbliżającego się kryzysu” i jest coraz bardziej zagrożony „katastroficznym wydarzeniem”.

Oczekuje się, że prace nad remontem rozpoczną się po 2020 r., Ale złożoność projektu już doprowadziła do zgłoszeń opóźnień.