Anonim
Image Bjarke Ingels mówi, że styl jest „jak kaftan bezpieczeństwa”

Duński architekt Bjarke Ingels twierdzi, że jest dumny z faktu, że DUŻE budynki nie mają identyfikowalnego stylu, w najnowszym odcinku nowego podcastu Time Sensitive.

W rozmowie z Andrew Zuckermanem, współprowadzącym Time Sensitive, Ingels powiedział, że cieszy się, że ludzie uważają, że architektura BIG nie jest spójna.

„Zdecydowanie przyjąłbym to za komplement, ponieważ normalnie powiedziałbym, że styl jest prawie sumą wszystkich twoich zahamowań” - stwierdził. „To jest jak kaftan bezpieczeństwa, który ogranicza cię do tego, kim byłeś i powstrzymuje cię od tego, kim mógłbyś się stać”.

Założyciel BIG powiedział, że bardziej koncentruje się na podejściu do architektury niż na wyniku końcowym.

„Chciałbym pozostać rygorystyczny w podejściu do rzeczy, ale wolę raczej rygorystycznie odpowiadać na pytania, które zadaję, niż na odpowiedzi, które otrzymuję” - wyjaśnił. „Mam nadzieję, że odpowiedzi powinny zawsze zawierać nowe informacje”.

Ingels nauczył się od OMA

W wywiadzie, który jest dostępny do pobrania od dzisiaj, Ingels powiedział, że po raz pierwszy spróbował tego podejścia, pracując dla swojego ulubionego architekta, Rema Koolhaasa, z firmy OMA z siedzibą w Rotterdamie.

Wyjaśnił, że dołączył do OMA z przekonaniem, że każdy budynek wyszedł z umysłu Koolhaasa w pełni uformowany. Ale szybko się dowiedział, że tak nie jest.

„Byłem tak zakochany w całym pomyśle OMA. Przeczytałem wszystko, co Rem Koolhaas kiedykolwiek powiedział lub napisał. I miałem całkiem niezły pomysł, jak to było” - powiedział Ingels.

Bjarke Ingels nauczył się swojego podejścia opartego na procesach pracując w OMA

„Potem zdałem sobie sprawę, że OMA jest bardzo heterogenicznym organizmem. To wcale nie był ten jednolity ruch. Był to znacznie bardziej złożony organizm, którym w jakiś sposób kierował przypadkowy wkład głównego kustosza Rema Koolhaasa” - kontynuował.

„Trwała cała ta produkcja, czasami niemal bezcelowa produkcja pomysłów i form. Czasami byłem sfrustrowany tym, jak prawie bezmyślne [to było]”.

„Umierasz, żeby cię dogonić”

Architekt powiedział, że po odejściu z OMA w 2000 r. Nie miał żadnych celów poza „może próbowaniem zrobić to sam”. Założył BIG w 2005 roku, po krótkiej współpracy z belgijskim architektem Julienem De Smedtem jako PLOT Architekci. Ale Ingels twierdzi, że rok 2019 będzie w końcu rokiem, w którym BIG pokaże pełny zakres swoich możliwości.

„Kiedy zaczynasz swoją praktykę, jesteś tak niecierpliwy dla dowodów tego, co jesteś w stanie zrobić, ponieważ zawsze istnieje ogromna rozbieżność między rzeczywistością, którą wiesz, że jesteś w stanie, a rzeczywistością, którą świat może zobaczyć” wyjaśnił.

„Rzeczywistość, którą świat zobaczy, nadchodzi pięć lub 10 lat później. Na przykład w tym roku otwieramy 11 budynków: trzy muzea, trzy wieżowce, elektrownię z wyciągiem narciarskim na dachu, siedlisko pand w Kopenhadze Zoo ”- kontynuował.

„Oznacza to, że w tym roku 2019 świat może wreszcie zobaczyć to, co wiedzieliśmy dziewięć lat temu. Umierasz, aby to nadrobić”.

Projekty długoterminowe „najważniejsze”

Wśród projektów, które według Ingelsa są najbardziej podekscytowane, są: Amager Bakke Waste-to-Energy Plant w Kopenhadze, która ma publiczny park na dachu, oraz BIG U, ogromny system ochrony przeciwpowodziowej na Manhattanie.

Oba projekty, według Ingelsa, pokazują, jak ważne jest projektowanie przez dziesięciolecia w przyszłości - czas, kiedy stan środowiska może być katastrofalny, a ludzie mogą nawet skolonizować przestrzeń kosmiczną.

Przytacza zabytkowe katedry, Duomo w Mediolanie i Sagrada Familia w Barcelonie, jako przykłady budynków zaprojektowanych z myślą o przyszłości.

Image Ingels powiedział, że w 2019 roku świat zobaczy, co BIG myślał dziewięć lat temu. Zdjęcie autorstwa Thomasa Sweertvaeghera

„Zaczynamy to rozumieć, ponieważ coś zajmuje dużo czasu, właśnie dlatego musisz zacząć teraz” - powiedział.

„Może dlatego, że wybudowanie małego miasta na Marsie zajmie 100 lat, oznacza, że ​​musimy zacząć od teraz, bo inaczej nie dotrzemy tam za 100 lat” - dodał.

„Wszystkie te ogromne projekty, które wymagają długoterminowego zaangażowania, są w rzeczywistości najważniejszymi projektami, z którymi możemy się zaangażować, a fakt, że nie możemy ich zrealizować za mojego życia, jest jeszcze bardziej powodem do ich rozpoczęcia”.

Dotychczasowa kariera „cholernie niesamowita”

Zastanawiając się nad swoją dotychczasową karierą, Ingels powiedział, że to „cholernie niesamowite”.

„Jeśli robię to, co robię, to dlatego, że jestem naprawdę podekscytowany tym, co robię, nawet jeśli mam wrażenie, że trochę cierpię” - powiedział.

„Wolałbym to robić niż żyć w raju”.

Wywiad z podcastem został nagrany 6 lutego 2019 r. Jest to czwarty odcinek wydany do tej pory przez Time Sensitive, który jest częścią nowej firmy medialnej The Slowdown, którą Zuckerman założył we współpracy z byłym redaktorem naczelnym Surface Spencer Bailey.